Sadowski: wprowadźmy
ustawę Wilczka o działalności gospodarczej
(PAP,
ak/29.12.2008, godz. 17:02)
Ustawa Wilczka o działalności
gospodarczej z 1988 roku jest do tej pory
niedoścignionym wzorem. Mogłaby zostać od jutra
przywrócona, gdyby chciał tego rząd - uważa Adam
Sadowski z Centrum Adama Smitha.
"Ustawa Mieczysława Wilczka jest do tej pory
niedoścignionym wzorem ustawy, dającej najwięcej
wolności gospodarczej polskim przedsiębiorcom. Co
jest zaskakujące, jest zgodna z polskimi
zobowiązaniami wobec UE, czyli od jutra - gdyby
była taka wola polskiego rządu - mogłaby zostać
przywrócona" - powiedział na poniedziałkowej
konferencji Sadowski.
Ustawa o działalności
gospodarczej z 1988 roku autorstwa m.in.
ówczesnego ministra przemysłu w rządzie M.
Rakowskiego wprowadzała wolność działalności
gospodarczej w Polsce.
Sceptycznie do
pomysłu wprowadzenia ustawy Wilczka do obecnego
prawodawstwa odniósł się natomiast wiceminister
gospodarki Adam Szejnfeld.
"Gdyby była taka
możliwość, to byśmy ją podjęli (...). Polska
ludowa z roku 1988 roku to nie jest Polska
demokratyczna z 2008 roku" -
podkreślił.
"Przez te 20 lat (od wejścia w
życie ustawy Wilczka - PAP) narosło tyle przepisów
i ustaw, że nie da się tego jednym podpisem
przekreślić. Obecnie pracuję nad kolejną ustawą,
która będzie zmieniała setki innych ustaw w prawie
gospodarczym, dlatego wiem, że takiego idealnego
prostego wytrycha w postaci jakiegoś zapisu sprzed
20 lat nie ma" - uzasadnił
Szejnfeld.
Poinformował, że kilkadziesiąt
rządowych ustaw służy ograniczeniu barier
prowadzenia działalności gospodarczej, m.in.
uchwalona przez Sejm ustawa o swobodzie
działalności gospodarczej.
"Możliwe, że
dzięki części przepisów staniemy się liderem w
swobodzie działalności gospodarczej; m.in. od 1
kwietnia 2009 roku dzięki tej ustawie będzie można
w Polsce rozpocząć działalność gospodarczą nawet
przed zarejestrowaniem firmy" - podkreślił
Szejnfeld. Zapowiedział też, że do Sejmu trafią
wkrótce ustawy o podpisie
elektronicznym.
Zdaniem m.in. prawnika,
legislatora w służbie prawnej Komisji Europejskiej
(KE) Marka Kaduczaka, polskiej przedsiębiorczości
potrzebna jest prosta ustawa, która zwiększy
wolność gospodarczą.
"W rankingu tworzonym
m.in. przez Centrum Adama Smitha Polska w 2008
roku znalazła się na 69. miejscu jeżeli chodzi o
poziom wolności gospodarczej wraz z Ugandą,
wyprzedziły nas prawie wszystkie kraje
członkowskie UE" - poinformował.
"Cała
ustawa (Wilczka - PAP) liczyła 54 artykuły i 5
stron. W ciągu 7 lat obowiązywania zmieniana była
40 razy, za każdym razem pogarszając jej warunki,
aż w końcu została zastąpiona czymś, co jest tylko
imitacją prawa gospodarczego" - powiedział
Ireneusz Jabłoński, członek zarządu Centrum A.
Smitha. Podkreślił, że w ostatnich latach rosła
liczba ograniczających działalność gospodarczą
przepisów, m.in. koncesji i licencji, których
Centrum doliczyło się w 2004 roku
217.
"Ustawa o działalności gospodarczej z
1988 roku była najbardziej wolnorynkowym aktem
gospodarczym w ówczesnej Europie i stała się
podstawą polskiego cudu gospodarczego" -
dodał.
"W oparciu o ustawę powstało kilka
milionów przedsiębiorstw prywatnych, w których
znalazło zatrudnienie 6 milionów ludzi (w ciągu 7
lat obowiązywania ustawy - PAP), dzięki czemu
upadek przedsiębiorstw państwowych nie był taki
szkodliwy, bo ludzie mieli gdzie odejść" -
powiedział Mieczysław Wilczek, b. minister
przemysłu.
Były minister odniósł się też do
światowego kryzysu. "Kryzys jest wbudowany w
gospodarkę rynkową, martwi mnie nadmierny
interwencjonizm państwowy w USA i Europie, gdzie
odchodzi się od zasady, że okresy spowolnienia
gospodarki są ożywcze" -
skomentował.
Wyraził zadowolenie, że Polskę
wymienia się jako jeden z krajów, w których nie
popełniono tych samych błędów w gospodarce
finansowej, co na całym
świecie.